Posted in Minimalizm Świadomość

Strefy bezgratowe i teoria rozbitych okien

Strefy bezgratowe i teoria rozbitych okien Posted on 2 lipca 2016

Dziś trochę teorii.

Zdarzyło Wam się kiedyś położyć coś na stole w kuchni, na przykład kluczyki do samochodu, żeby potem nagle zdać sobie sprawę, że na tym samym stole leży wszystko, co niepotrzebne lub co przynajmniej powinno mieć swoje miejsce gdzie indziej? Stare rachunki, poczta, okulary, zużyta torba na zakupy, sznurek i klamerki… a nawet nieposkładane pranie. Oczywiście na efekt zrzucili się wszyscy domownicy. A wszystko rozpoczęło się od bogu ducha winnych kluczyków…

Kryminologia ma na ten temat swoją teorię. Nazywa się ona teorią rozbitych okien i sugeruje, że zadbane obszary sprawiają, że ludzie nie czują potrzeby łamania norm społecznych. Jednak wystarczy jeden sygnał, że można – jak właśnie to przysłowiowe rozbite okno – żeby zniszczenia szły coraz dalej. Więcej na ten temat można znaleźć w Wikipedii, jednak sugeruję pokusić się o przeczytanie wersji angielskiej, bo zwyczajnie sprawa jest opisana zdecydowanie bardziej wyczerpująco.

Jak można wykorzystać tę wiedzę w domu? Ano bardzo prosto – należy po prostu bardziej dbać o te strefy, które mają być wolne od gratów i wszędobylskich drobiazgów, a takowe zabierać od razu na miejsce. No i oczywiście tego samego uczyć innych domowników. W realizacji tego ambitnego zadania pomoże na pewno kilka elementów:

  1. Rozpoznanie miejsc, które przyciągają rzeczy z kategorii ‚nie mam co z tym zrobić’
  2. Zdecydowanie, które z tych miejsc nie dostają przyzwolenia na bycie zabałaganionymi (jeśli którekolwiek je dostaną!) – czyli określenie stref bezgratowych.
  3. Podzielenie ‚nie mam co z tym zrobić’ na podkategorie.
  4. Znalezienie miejsca na wszystkie rzeczy z punktu pierwszego, biorąc pod uwagę punkt trzeci.
  5. Odrobina dyscypliny, zwłaszcza na początku zanim zbudujemy nawyk. ;)

Punktem trzecim z tej listy zajmiemy się następnym razem. Wbrew pozorom nie jest to trudne. O nawykach i ich budowaniu też będzie niedługo. To jednak jest ciut trudniejsze. :) A na razie kilka podpowiedzi do punktu pierwszego, czyli co sprawdzić:

  1. Wszystkie większe powierzchnie płaskie, jak: szafki w przedpokoju, stół w jadalni, pralka, blaty kuchenne. Tak łatwo się na nich układa rzeczy…
  2. Wszystkie stałe elementy wystroju, które widać od razu po wejściu do domu lub pojawiają się na drodze do kuchni. Jakoś jest tak dziwnie, że z zakupami (nawet tymi drobnymi) wchodzimy do domu najczęściej i naturalnie zmierzamy w obszar kuchenny.
  3. Wszystkie te miejsca, na których wieszamy wieczorem lub po przyjściu z pracy ciuchy, czyli krzesła, pralki, drzwi szaf…

Gdy już przejdziecie przez powyższe to będziecie w połowie drogi do sukcesu. Potem będzie czas na kategoryzowanie o i szukanie miejsca do przechowywania tych rzeczy, które nie mają już lądować w strefach bezgratowych…

——————————

Które miejsca w Twoim domu przyciągają drobiazgi i rzeczy, których ‚nie powinno tam być’? Które strefy powinny zostać wolne od takich rzeczy? Jak jeszcze możesz wykorzystać teorię rozbitych okien dla siebie?